Siedziałyśmy wszystkie razem w moim pokoju na dywanie.
Zgodnie z zapowiedzią zrobiłyśmy sobie babska imprezę z Ludmi i Cami.
Nie wiem co się stało z Ludmiłą, starała się być dzisiaj naprawdę miła.
Właśnie kończyła robić Cami makijaż.
-I jak?-zapytała Ludmi pokazując nam Camillę.
-Ładnie-powiedziałam
Fran pokazała kciuka w górę i wróciła do malowania swoich paznokci.
-Idę do łazienki-powiedziała Cami.
Chyba chciała zmazać swój makijaż, nie był on w jej stylu.-Dziewczyny!-pisnęła Ludmi-patrzcie co przyniosłam!
Zeszła z krzesła i podeszła do swojej torby. Wyciągnęła z niej kolorowe czasopismo.
-Zrobimy sobie test do jakiej gwiazdy pasujesz!
Usiadła między nami na dywanie i wyciągnęła kolorowy długopis.
-Okey... Fran. Gdyby jakiś nieznany ci chłopak zobaczył cię w mieście i od razu zapytał czy gdzieś z nim pójdziesz to.... zignorowałabyś go, agresywnie odmówiła czy zgodziła się?
-Zignorowałabym go... Przecież mam Marco-odparła podnosząc się z podłogi.
-Violu?
-To co Fran. Nie chce mieszać w swoje życie jeszcze jednego chłopaka-mruknęłam.
-Dobra... to jest idiotyczne-mruknęła rzucając w kont czasopismo.
Popatrzyłyśmy się zdziwione na nią.
-Dobrze... Violu... Jak tam z Diego?
Zaskoczyło mnie jej pytanie.
-Dobrze... Ale sama nie wiem co o tym myśleć. Mam wszystkiego dość. Nie.... ta cała miłość chyba nie jest dla mnie-odparłam.
-A Leon?
-Nie widziałam go odkąd... spotyka się z Larą... od tego pocałunku i w ogóle. Nie chce mi się o tym mówić. Może po prostu nie byliśmy sobie przeznaczeni-powiedziałam bardzo cicho.
-Nie przejmuj się Violu... takie jest życie. A Fran ty i Marco?-zapytała radośnie.
-Dobrze. Nie mam niczego do ukrycia. Marco jest wspaniały-powiedziała uśmiechnięta.
W tej chwili wróciła do pokoju Cami.
-Ludmiła... musiałam to zmyć. Wiesz... trzeba było nałożyć jakieś kremy przed snem i w ogóle- kłamała.-Nic nie szkodzi Fran. Dobra... ja zaraz wracam. Pewnie też zmyje swój makijaż-uśmiechnięta wyszła z pokoju.
Usiadłyśmy z Fran i Cami na moim łóżku.
-Na serio myślicie, że Ludmiłą się zmieniła?
-Chyba...-odparła Cami.
-Przecież jest z Fede... na pewno się zmieniła-uśmiechnęłam się.
Przegadałyśmy jakieś dobre 30 minut. Kiedy nagle Fran powiedziała:
-Ej! Co Ludmiła robi tak długo?
-Poczekajcie. Pójdę sprawdzić. Zajmijcie się chwilkę sobą.
Poszłam w stronę łazienki.
Drzwi były otwarte na oścież a w środku nie było Ludmiły.
Może poszła pogadać z Fede.
Poszłam w drugą stronę. Blisko mojego pokoju był pokój Federico.
Jednak mocno się zaskoczyłam widząc to...
Ludmiła siedziała oparta o drzwi do jego pokoju i... płakała.
Stałam tak przez chwilę. Kiedy się ocknęłam usiadłam koło niej.
-Ludmi... o co chodzi?-zapytałam.
-O nic...
Przez chwilę przestała płakać i otarła oczy.
-Bo... tak naprawdę to ta babska nocka była tylko pretekstem.. aby pogadać z Federico. Ale on nie chce mi otworzyć.
Wstałam i pociągnęłam klamkę do jego drzwi.
-Fede!-krzyknęłam.
Nie odpowiadał.
-Nie otworzy...
Znowu usiadłam koło Ludmiły, która ponownie zaczęła płakać. Nigdy nie widziałam jej w takim stanie. Musiało stać się coś naprawdę strasznego.
-Powiesz mi co się stało?-zapytałam.
-Bo... Federico ze mną zerwał! Ja nie wiem dlaczego. Nawet nie chce ze mną porozmawiać.
-Wszystko będzie dobrze.
-Nie będzie...
-Dobrze.. Ja z nim jutro porozmawiam.
-Naprawdę?-otarła oczy i popatrzyła się na mnie.
-Jasne. Jakoś go przekonam.A teraz idź do łazienki i się ogarnij.
Wstała i szybko pobiegła.
Teraz ja już naprawdę nie wiem co jest. Może ja nie mam takiego nieszczęścia w miłości jak inni?
_____________
Dzisiaj taki smutny.
Szkoda, że nie mogę wam wszystkiego powiedzieć hahah :D
Ale.. .BĘDZIE Fedemiła :D Bądźcie cierpliwi ^^
Uff, dobrze że będzie Fedemiła, kamień spadł z serca :D Szkoda mi trochę Lu :c Hah, babska impreza XD Rozdział ogólnie świetny, czekam na next i zapraszam do mnie :)
OdpowiedzUsuńsupcio <333
OdpowiedzUsuńLu się zmieniła przez Fede *.*
czemu on jej nie chciał odtworzyć ?
grr.. ;/
ale Violka z nim pogada *.*
czekam na next ;***
Świetnie, Ludmila się zmienia! Jak ja to kocham!
OdpowiedzUsuńCzekam na następny!