-Czego chcesz?-zapytał.
Zrobiła oburzoną minę.
-Przyszłam tak tu sobie z tobą posiedzieć.-usiadła koło niego.
-A tak na serio?
-Oj... coś ty taki nie miły?-uśmiechnęła się klepiąc go po ramieniu.
-A jak mogę być dla ciebie miły?
-Normalnie. Pamiętasz kiedyś byliśmy przyjaciółmi i nawet chciałeś ze mną zniszczyć Violettę-zaśmiała się.-Bo wtedy byłem głupi-powiedział.
-Ale jednak widzisz... możemy być przyjaciółmi. Dobra a tak na serio przyszłam do ciebie w pewnej sprawie.
-Zacząłem się tego domyślać odkąd tu jesteś.
-Pomóż mi się zemścić na Violettcie-szepnęła.
-Ja jestem głupi? I znowu zaczynasz?
-Słuchaj! Ona cie nie kocha! Jest z tobą bo nie może być z Leonem! Ona cie wykorzystuje! A Leon już jej nie chce znać... przejrzał na oczy. A ty tego nie zrobisz?! Będziesz dalej w nią zapatrzony?!
-Słuchaj Ludmiła! Nie chce się już w nic z tobą bawić. Zajmij się sobą... przecież jesteś zakochana.
-Co?-zaskoczyła się.
-Nie udawaj głupiej. W końcu znalazł się ktoś kto chce być z tobą. A ty bardziej się przejmujesz Violettą niż sobą. Dobra idę. Nie mogę już słuchać tego twojego idiotycznego gadania.-powiedział i wstał.
-Co?!-krzyknęła do niego.
Nie odpowiadał... jedyne co mogła teraz robić to patrzeć jak odchodzi.
Nie zdawała sobie sprawy z tego kto stoi obok.
***
Gadałam z Fran na korytarzu.
-I podjęłaś tą decyzję?-zapytała mnie Fran.
-Nie... to znaczy tak. Nie chce znowu się w to mieszać. Nawet jeśli nie będzie tak jak kiedyś... .
-Ale masz wielką szansę... przecież nie wiadomo czy Fede...-zaczęła.
-Ale ja nie chce. To twoja wielka szansa i wykorzystaj to. Nie będę mogła patrzeć na ciebie zrozpaczoną.
-Chce tylko dobrze...
-Wiem Fran. Ale ja naprawdę nie chcę. Może miałabym jakąkolwiek szansę, ale nie chcę próbować.-powiedziałam i przytuliłam ją.
-Ale ty masz spróbować-odparłam.
-Jasne... a potem będę chodzić smutna i samotna po domu. Nawet mnie nie rozśmieszaj.
-Jasne... ty Francesca z wielkimi marzeniami boisz się zaryzykować, bo będziesz smutna przez całe życie-zaśmiałam się.
-Tak! A ty niby czemu się nie zapiszesz?-zapytała.
-Z tych samych powodów dla których ty się nie zapiszesz-zaśmiałam się-dobra muszę już lecieć, bo spóźnię się na zajęcia.
Pobiegłam w stronę mojej szafki i wyjęłam kilka najpotrzebniejszych rzeczy.
Przed zajęciami musiałam wpaść na chwilę do sali muzycznej.
Otworzyłam drzwi iw pierwszej chwili nie zauważyłam, że jest tam Leon. Dopiero po kilku minutach zdałam sobie z tego sprawę.
On chyba nie zamierzał się odzywać, siedział cicho tylko patrząc się na mnie.
Ja też nie chciałam odezwać się pierwsza.
Jednak nie mogłam wytrzymać siedząc po prostu cicho, musiałam go o to zapytać.
-Leon.... to prawda, że całowałeś się z Larą?
Popatrzył się na mnie. Jego spojrzenie samo w sobie mówiło, że nie powinno mnie to interesować... to nie moja sprawa.
-Tak... sorry, że pytam-odparłam spuszczając głowę.
Zbierałam się do wyjścia.-Na prawdę Cię to interesuje?-zapytał łapiąc mnie za rękę.
-Może trochę... ale nie powinno mnie to interesować... i nie ze względu na ciebie.
-Dobra.... całowałem się z nią. Ja ją kocham...-zamilkł jakby nie wierzył własnym słowom.
-Rozumiem cię...-westchnęłam-Mogę już iść? Jeśli jeszcze chwilę tu zostanę to zacznę ci się zwierzać z własnych problemów.
-Jasne możesz iść, Violu-powiedział cicho.
Popatrzyłam się na niego smutno. Zawsze nas coś dzieli i nigdy nie możemy być razem... los tego nie chce.
-Pa-szepnęłam.
Leon mruknął coś pod nosem i puścił moją rękę.
Wzięłam swoją torbę i mogłam iść.
___
Sama nie wiem jak to wyszło. Czekajcie na Leonette ♥

kto stał koło Ludmi ?? Federico !!!
OdpowiedzUsuńchcę next !!
Dowiecie się już niedługo ^^
Usuńsuper <333
OdpowiedzUsuńciekawe kto stał koło Ludmi ?
Diego już nie knuje z Ludmi i dobrze. Vilu i Diego *.*
czekam na next ;***
Kiedy leonetta??? Czekam na nexta;)
OdpowiedzUsuńEkstra tylko nie rozumię za co Ludmi chce się zemścić..
OdpowiedzUsuń