niedziela, 15 września 2013

Rozdział 4 "W studio"

    Staliśmy wszyscy w studiu. Koło mnie była Fran i Cami. Fede też gdzieś stoi a Leona nie widać. Rozejrzałam się w poszukiwaniu nowych uczniów, ale wtedy Antonio chciał się z nami wszystkimi przywitać i rozpocząć nowy rok w studio.
-Witajcie w studio. Mam nadzieję, że miło spędziliście wakacje. Ale trzeba wrócić do rzeczywistości i znowu zacząć pracować dla siebie w studio.  Mam nadzieję, że miło upłynie wam najbliższy czas.-uśmiechnął się do nas.
   Rozejrzałam się za Leonem.
-Jak wiecie...-kontynuował Antonio- W tym roku szkolnym przybędzie nam trochę nowych uczniów. Proszę, podejdźcie od mnie i pokażcie się reszcie.
   Wszyscy zaczęli klaskać i zobaczyłam piątkę nowych uczniów. Wszyscy z nich ustawili się w rzędzie koło Antonio.
-Tak więc mamy tutaj piątkę nowych uczniów. To może ja was przedstawię... Lisa, Emily, Lucy, Fabian i Victor.
   Z tego co się zorientowałam to Lisa była to wysoka, brązowowłosa dziewczyna z blond ombre. Emily to ta dziewczyna w blond włosach, a  Lucy miała ciemnobrązowe.
-Mam nadzieję, że wszyscy się zaprzyjaźnicie.
   Potem Antonio jeszcze chwilę gadał o innych rzeczach, a później wszyscy zaczęliśmy chodzić po studiu.
    Otworzyłam swoją szafkę. Zobaczyłam jeszcze to stare zdjęcie. Szybko je ściągnęłam.
-Co robisz z tym zdjęciem?-zapytał mnie Diego.
-Em... nie nic. To jakieś stare i... będzie tu coś nowego.
-Wiesz, że nie widzieliśmy się od twojego przyjazdu?-udał smutnego... chyba.
-Przepraszam cię. Wiesz... po prostu jakoś tak wyszło.
-Nie przejmuj się mną.-uśmiechnął się.
-Serio?
-Nie.


                                                                              ***

  Na korytarzu stała Ludmiła w towarzystwie Fede.
-Cześć Fede-powiedziała
-Cześć.
  Zapadłą niezręczna chwila milczenia. Widocznie oboje nie wiedzieli co mówić. Albo chcieli mówić za dużo, a nie mogli.
-Fajnie było we Włoszech?-zapytała cicho.
-Tak...
   Znowu ta niezręczna cisza.
-To jednak wróciłeś uczyć się w studio.
-Jak widać. Bardzo mi na tym zależało. No więc jestem-uśmiechnął się.
-Dalej mieszkasz u Violetty?
-Tak.
   Przez chwilę przestała się uśmiechać.
-To może spotkamy się gdzieś potem?-zapytała.
-Jasne... czemu nie. Dobra to ja już idę. Zadzwoń później-uśmiechnął się do niej i poszedł w stronę wyjścia.
   Ludmiła zaraz potem też ruszyła w tą stronę.
-Co tak się na nich gapiłaś?-zapytała Lucy blondynkę.
-Tak jakoś-odparła Emily.
-Uuu...
-Weź nie miej skojarzeń, okey?-powiedziała Emily- Jesteśmy nowe... Dobra, weź się tak na mnie nie patrz. Idziemy się przejść po studio?
-Chodźmy.

                                                                     ***
-Violu! Zaczekaj!-darł się w moją stronę Diego.- Violetta!
  Starałam nie zwracać na niego uwagi.
-Violu! Zatrzymaj się!-złapał mnie za rękę.
   Teraz musiałam się odwrócić.
-Co?-zapytałam cicho.
-Dalej coś czujesz do Leona?
-A każdy musi się mnie o to pytać?
-Słuchaj... a ze mną to co?-zapytał.
-Nie wiem. Ja już na serio nic nie wiem-odparłam zgodnie z prawdą.
   Chyba sama zaczęłam siew tym gapić. A według wczorajszego wieczoru... miałam się tym wszystkim teraz nie przejmować.
-Dasz mi spokój? Śpieszę się do domu-powiedziałam.
   Już chciałam iść, ale...
-Czekaj. Obiecasz mi, że... spotkajmy się w parku o 16 . Muszę ci pokazać coś co wymyśliłem w czasie wakacji. Obiecasz?
   Popatrzyłam się na niego.
-Obiecuje. A teraz naprawdę muszę już iść-uśmiechnęłam się do niego.


____

Kolejny rozdział tym razem trochę dłuższy.

6 komentarzy:

  1. świetny <3333333
    Diego i Vilu *.* <3
    Fede i Ludmi *.* <3
    czekam na next ;*****

    OdpowiedzUsuń
  2. Superrrr :D Zapraszam do mnie: http://madzik02.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne rozdziały.
    Czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super *.*
    Ale liczę na Leonette ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Super rozdział ♥♥♥
    Lecę dalej - nareszcie znalazłam czas na czytanie XD

    OdpowiedzUsuń