-Cześć-powiedziała i pocałowała go w policzek.
Uśmiechnął się, a Ludmi usiadła koło niego.
-Co robisz?-zapytała ściągając słuchawki.
-Sam nie wiem... bawię się gitarą-uśmiechnął się.
-Zagrasz mi coś?-poprosiła go
Zaczął śpiewać. W połowie piosenki Ludmiła zaczęła śpiewać z nim.
Non so se va bene. non so se non va.Non so se tacere o dirtelo ma.
Le cose che sento
Qui dentro di me,
Mi fanno pensar
Che lamore é cosi.
Ogni instante
A un non so ché
D’importante vicino
A te.
E mí sembra che
Tutto sía facile,
Che ogni sogno
Diventi realtá.
E la terra puó
Essere il cielo!
E’ vero!
E’ vero!
Se mí abbraccí
Non ho píú paura...
Dí amartí,
Davvero!
E lo leggo neí
Tuoi occhi.
Ti credo!
Ti credo!
-Świetne-uśmiechnęła się szeroko.
-Właśnie widzę. Nigdy się tak dużo nie uśmiechałaś-powiedział odkładając gitarę na miejsce.
-Ale przy tobie to co innego. Jestem inna..-szepnęła.
Uśmiechnął się.
-Przynieść ci coś do picia?-zapytał siadając koło niej.
-Wodę gazowaną-odparła.
-Dobra. Poczekaj.... może potem gdzieś pójdziemy?-powiedział wstając.
-Jasne.
Kiedy wyszedł z sali, dalej się uśmiechała.
Pewnie nie zauważyłaby nawet tego dzwoniącego telefonu, który w końcu przywrócił ją do rzeczywistości.
-Fede zostawił telefon? Ciekawe kto dzwoni? -pomyślała i podniosła komórkę.
Na wyświetlaczu widniał napis "Viola".
-Co ona chce?-szepnęła do siebie.
Zignorowała połączenie i i wróciła na miejsce.
Wydawałoby się, że nic nie może zepsuć jej wspaniałego humoru. Jednak była to Violetta...
Jednak Ludmiłą w tej chwili nie zamierzała się nią przejmować.
***
Zadzwoniłam do Federico jeszcze raz. Chciałam mu opowiedzieć to co przed chwilą dowiedziałam się od Angie. Zaczęłam pisać, krótką wiadomość z pytaniem czego nie odbiera... ale nie chciałam być natrętna... ma pewnie swoje powody. Wyłączyłam telefon i schowałam go do kieszeni.Podniosłam wzrok i zobaczyłam Leona idącego chodnikiem.
Już wstałam, aby z nim porozmawiać. Zatrzymałam się i zadałam sobie pytanie: "Co ja w ogóle robię?!".
Zamiast w jego stronę pobiegłam prosto do domu...
___
Bardzo was przepraszam, że taki krótki :c Obiecuje, że następny postaram się zrobić dłużśzy. Ale wiecie szkoła, szkoła i szkołą :c
świetny, Ludmi nie bądź zazdrosna :*
OdpowiedzUsuńViola biedna :(
co tam robił Leoś ??
chcę next !
Świetny rozdział, ale Viola biedna ;c Ludmiła zazdrosna haha, niech nie będzie! :D Czekam na next i zapraszam do mnie.
OdpowiedzUsuńsuper <333
OdpowiedzUsuńtylko taka tam Ludmi zazdrosna :D
czekam na next'a ;***
Supcio ♥♥♥
OdpowiedzUsuńDobrze cię rozumię sql daje się we znaki :/